Mieszkaniec Taichungu opowie nam smutniejszą historię. Bardzo świeżą. To historia Tęczowej Wioski (虹彩村, ang. Rainbow Village) i Dziadka-Tęczy, który ją stworzył. Starszy pan pewnego razu zaczął malować ściany starej wioski wojskowej (juancun, 眷村) – chciał uratować ją przed wyburzeniem. Jego naiwne, ale absolutnie unikatowe kolorowe malunki bogów, zwierząt i ludzi szybko zaczęły przyciągać całe hordy turystów. I tak wioska, która miała zniknąć bez śladu, zastąpiona przez kilka eleganckich, nowych apartamentowców, stała się parkiem kulturowym.
Niestety, historia ma mroczny finał. W ostatnich latach życia dziadka (zmarł w 2024 r. w wieku 101 lat) miejscowość stała się przedmiotem brutalnych sporów prawnych o prawa autorskie między firmami zarządzającymi terenem. Doprowadziło to nawet do zniszczenia części malowideł! W końcu jednak władze i deweloperzy stwierdzili, że z tą potęgą, jaką stworzył artysta, nie idzie wygrać. Tęczowa Wioska istnieje do dziś. Jest wyjątkowym miejscem – z jednej strony po prostu krainą baśni, z drugiej zaś symbolem oporu jednostki przeciwko bezdusznemu rozwojowi miasta. Uparty weteran dopiął swego, tworząc ikonę miasta, która – sądząc z mojej obserwacji w wiosce – jest obowiązkowym miejscem do odwiedzenia dla zagranicznych turystów. Tak właśnie ocalił miejsce-pomnik wydarzeń, które ukształtowały dramatyczną historię wyspy i losy jego dawno nieżyjących towarzyszy broni.
Skopiuj link Kliknij by skopiować Fetch another one Switch to English