Kluczowa rekonceptualizacja
Rekonceptualizacja

Widzisz Kluczową koncepcję to jedna z najważniejszych prawideł, wedle których działa świat ogólnie i świat ludzi.

Te koncepcje są przywoływane we wszystkich tomach serii Wzorce, wliczając w to serię Wzorce zwyciężania oraz Oni albo my!. Ich zwięzłe podsumowanie oraz 2-3 najważniejsze przykłady są bardzo zwięźle opisane na początku każdego tomu. Zobacz pozostałe kluczowe rekonceptualizacje.

Kluczowa koncepcja z książki Sun Zi i jego Sztuka wojny

.
Prezentacja książki Inne z tej książki

Rekonceptualizacja

Kluczowa rekonceptualizacja

 

Jest wiele prawideł, wedle których działają świat i ludzie. Jedne są ważniejsze lub wykorzystywane są w życiu częściej, niż inne. Wiele z nich przedstawiłem w tomach serii Wzorce, w tym Wzorce zwyciężania oraz Oni albo my! W możliwie zwięzły sposób przedstawiam tam mechanizmy, które rządzą światem, jak on długi i szeroki, i ludźmi, od kiedy tylko istnieje nasz gatunek.

Seria Wzorce to w swej istocie, zgodnie z moim zamysłem poradniki trenujące inteligencję percepcyjną. Moim zadaniem było wparcie czytelnika w rozwoju zdolności realizowania fazy „Orientacji” w cyklu OODA. Jeśli czytelnik poprawia swe zdolności w tym obszarze – odnoszę sukces.

Faza „Orientacji” to nic innego jak rekonceptualizacja. A rekonceptualizacja jest wszystkim. Rekonceptualizacja – czyli zdolność do przetworzenia danych (zmysłowych przez człowieka, informacji przez państwo) w mentalny obraz sytuacji i podejmowania na tej podstawie optymalnych decyzji – daje przewagę informacyjną. Rekonceptualizując, uwzględniamy więcej czynników, dostrzegamy więcej prawidłowości i lepiej rozumiemy zachowania oponentów. Rekonceptualizując, zdobywamy zdolność zwyciężania konkurentów i przeciwników.

Koncepcja rekonceptualizacji nie jest nowa, bo znajduje się już w słynnej Sztuce wojny, choć mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Sun Zi przedstawia ją w rozdziale siódmym, w którym stwierdza, że do talentów Dowódcy (zawsze wielką literą) należy zmiana dróg okrężnych na proste. Posługuje się przy tym terminami Yu and Zhi oraz opisuje fortel Zamarkuj atak na Wei, aby uratować Zhao. Poradę Mistrza można przełożyć na język współczesny jako: „Dokonuj rekonceptualizacji!”.

Starożytne znaczenie znaku Yu w języku, którym posługiwano się w czasach powstawania Sztuki wojny – to czasownik „robić coś w stary lub nieadekwatny sposób”. Jednak współczesne tłumaczenia angielskie to abstruse; impractical, beside the point; clinging to outworn rules and ideas (trudny do zrozumienia, niepraktyczny, nie na temat, trzymający się przestarzałych koncepcji). Nic dziwnego, że druga porada Mistrza Sun Zi, przytoczona przed chwilą, nie przyciąga należytej uwagi, skoro klasyczny przekład Samuela Griffitha ujmuje to zagadnienie w ten sposób:

Nothing is more difficult than the art of maneuvre. What is difficult about the maneuvre is to make the devious route the most direct and to turn misfortune into advantage.
Thus march by indirect route and divert the enemy by enticing him with a bait. So doing, you may set out after he does and arrive before him. One able to do this understands the strategy of the direct and the indirect.

Słowo devious odnosi się do zręczności w wykorzystaniu dostępnych taktyk w celu osiągnięcia celu (skilful use of underhand tactics to achieve goals). Jakże to osłabia moc przekazu!

Starożytny oryginał ujmuje to tak:

軍爭之難者, 以迂為直, 以患為利。
故迂其途,而誘之以利, 後人發, 先人至, 此知迂直之計者也。

Ja zaś przełożyłem to w pełny, kompletny sposób, dostrzegając głębię myśli starożytnego stratega:

Trud walki zbrojnej na przemianie Drogi Zawikłanej w Drogę Prostą polega oraz na uszczerbku zmianie w korzyść.
Ci więc, którzy wikłają rywala pomyślunek, na pokuszenie wiodą go korzyściami pozornymi, albo co później niźli przeciwnik wyruszają, zasię na miejsce docierają przed nim, tymi są, którzy w pełni pojęli arkana Drogi Zawikłanej i Drogi Prostej planowania.

Czemu mój przekład uważam za lepszy? Dlatego, że unikam kumulacji usterek i nieporozumień koncepcyjnych, które trapią daleko idące uproszczenie Griffitha. On przetłumaczył tekst, ja zaś przetłumaczyłem ideę. Wyjaśniam:

  • Po pierwsze porada w oryginale dotyczy percepcji i postrzegania sytuacji. Dowódca powinien mieć zdolność do myślenia poza schematem (ang. outside the box), co jest najbliższym odpowiednikiem zachwalanej przeze mnie zdolności do rekonceptualizacji i planowania i realizowania swoich działań w sposób innowacyjny, niedostrzegany przez wszystkich innych.

  • Po drugie Dowódca winien sprawić, żeby przeciwnik dokonał ze swojej strony błędnej rekonceptualizacji.

  • Na poziomie przekładu błąd popełniany przez wszystkich dotychczasowych tłumaczy Sztuki wojny, jak również przez interpretatorów tego traktatu nieznających chińskiego oryginału i nieposiadających zdolności do jego osadzenia w kulturze i języku czasów, w których powstał, polega na niewłaściwym rozumieniu znaczenia znaków Han i ich roli w wypowiedzi stratega. A przecież wystarczy sięgnąć do słownika!

  • 迂其途 (yu qi tu) to zalecenie – „wikłaj – jego – drogi”. Znak (wikłać) użyty został w trybie rozkazującym. Dalej: Qi to zaimek oznaczający w starożytnym języku klasycznym tyle co „jego”. W następnym zdaniu pojawia się znak, który pełni identyczną funkcję zaimka dzierżawczego – (zhi). (tu) oznacza dosłownie marszrutę, drogę, szlak. Jednak tak jak znak/słowo dao , ma też znaczenia metaforyczne jako droga, metoda, sposób robienia czegoś. We współczesnych słowach dwuznakowych tu występuje w takich jak yongtu 用途, czyli zastosowanie (usage). Innym przykładem jest idiom qiantuwubu 前途未卜, oznaczający „nie sposób wywróżyć przyszłości”. Qiantu to dosłownie droga przed nami, co metaforycznie oznacza przyszłość.

  • Griffith z tego wszystkiego wycisnął Thus march by indirect route and divert the enemy by enticing him with a bait, a reszta powtórzyła za nim. Griffith jako wojskowy wpadł w pułapkę myślenia branżowego i uznał, że w poradzie Mistrza Sun Zi chodzi o manewrowanie wojskami. Ale jak mógł nie wpaść w tę pułapkę, jeśli jego myślenie ukształtowała II wojna światowa, która toczyła się w rytm dynamicznych walk wojsk zmechanizowanych?

  • Drugie zdanie chińskiego oryginału wymienia trzy zdolności, które składają się na sztukę rozpoznawania, rekonceptualizowania i uwzględniania w planach (własnych i przeciwnika) Drogi Zawikłanej i Prostej. Pisanie o jakiejś przemianie jednej drogi w drugą, jak czynią to niektórzy tłumacze, świadczy o niezrozumieniu tekstu, który mówi o czymś zupełnie innym.

  • Pierwsza zdolność to 迂其途 sprawienie, by przeciwnik dokonał swojej rekonceptualizacji kontrproduktywnie, szkodliwie dla samego siebie. Druga – 誘之以利to nęcenie przeciwnika przynętą, omamianie go, by uczynić jego zachowanie przewidywalnym poprzez skanalizowanie jego myślenia. W końcu ostatnia zdolność ( 後人發, 先人至) to zdolność do zrealizowania własnego zamiaru, zanim przeciwnik zrealizuje swój, nawet jeśli to on wykonał ruch jako pierwszy. Metaforycznie Sun Zi mówi, że Dowódca powinien mieć zdolność do przejęcia inicjatywy taktycznej, operacyjnej, a w końcu strategicznej. Nie chodzi o to – jak w innych przekładach – by dotrzeć na pole bitwy jako pierwszy.

  • Niestety nasze rozumienie Mistrza, a przez to także nasze myślenie, operacjonalizacja i rekonceptualizacja są zubożone, bo przez dziesiątki lat tłumacze i interpretatorzy spisywali od siebie nawzajem, nie próbując przeniknąć zasłony czasów, by zajrzeć do prawdziwego znaczenia słów. Zmieńmy to.

 

Żeby zilustrować różnicę pomiędzy dotychczasowymi tłumaczeniami, a moim przekładem, w którym dotykam myśli Sun Zi mimo bariery 25 stuleci, wykorzystam poradę/fortel Zamarkuj atak na Wei, aby uratować Zhao.

Władca miasta-państwa Zhao był oblegany przez wrogie armie Wei. Na jego wołanie o pomoc odpowiedział władca państwa Qi. Wysłał on armię, której strategiem mianowany został Sun Bin,wnuk autora Sztuki wojny. Kiedy jego wojska ruszyły na odsiecz Zhao, Sun zalecił swojemu panu, by nie maszerował ku obleganej stolicy, gdzie przeciwnik stał w całej swojej sile, przygotowany na nadejście odsieczy. Doradził, by zaatakować centrum władzy agresora, którego obrona wówczas była nieadekwatna. Skutek był piorunujący – na wieść o zbliżaniu się wroga do swoich ziem, dowódca armii Wei, która oblegała stolicę sąsiada, , natychmiast odstąpił od oblężenia i bez wytchnienia pośpieszyły na ratunek. W połowie drogi wycieńczona armia wpadła w zasadzkę i została rozbita, a jej wódz zginął od pierwszej strzały w walnej bitwie.

Znamy tę historię trzy tysiąclecia, a dopiero teraz zbliżamy się do zrozumienia jej rzeczywistego przesłania. Po co toczyć ryzykowną bitwę z wrogiem, który jest przygotowany na atak, jeśli naszym zadaniem jest przerwanie oblężenia miasta? Czyż nie prościej jest uderzyć w bazę wypadową wroga? Odsiecz dla atakowanych ma dwa cele – zdjęcie oblężenia i pokonanie wrogich wojsk – i można zrealizować je niezależnie i na własnych warunkach. Wystarczy zrobić coś nieoczekiwanego, zmuszając przeciwnika do porzucenia dotychczasowych planów, do improwizacji i porzucenia położenia, w którym jest silny.

Weźmy jeszcze jeden przykład, bardziej, zdaje się, współczesny. Otóż znana anegdota mówi, że dzięki sprytnemu spostrzeżeniu sprzątacza na jednym z wielkich międzynarodowych lotnisk dokonano znacznego obniżenia kosztów sprzątania toalet. Podpowiedział on, by wewnątrz mis pisuarów nakleić obrazek muchy, w który będą celować załatwiający swoje potrzeby mężczyźni. Celowanie sprawia pewną frajdę, inaczej niż napomnienia i hasła przyczepiane w toaletach.

(Na marginesie warto zaznaczyć, że istnieje wariant rozwiązania problemu z celnością w pisuarach, w którym muchę zastąpiono Hanoi Bitch. Ma on być szczególnie popularny w kręgach weteranów wojny w Wietnamie.

Gdy spojrzymy głębiej, okaże się, że sprzątacz i Sun Zi myśleli tak samo. Obydwaj dążyli do oddziaływania na proces decyzyjny przeciwnika i poddali rekonceptualizacji całość sytuacji. Sprzątacz odszedł od nieskutecznego systemu nakazowego i sprawił, że mężczyźni sami chcieli trafiać w cel! Jeśli nawet nie czytał Sztuki wojny, to jej autor z pewnością doceniłby jego pomysł. Wszak sam w rozdziale piątym podawał:

Przeto Mistrz Wojowania do mistrzostwa swego dochodzi, Moc budując, a nie przez rozkazów wydawanie. Bez żołnierzy starań się on obywa, a na kształtowaniu i powodowaniu Mocą polega. A kto na Mocy polega, ludzi pcha do walki, aż na podobieństwo bali i kamieni się toczą. Naturą onych nieporuszoność jest, gdy na płaskiej ziemi leżą, pędu zaś na pochyłości nabierają. Kanciaste nieruchomo trwają, a okrągłe w dół się toczą.

To, o czym pisze Mistrz Sun Zi, jest częścią działań w fazie „Orientacji” w cyklu decyzyjnym OODA. Nowoczesna wykładnia nakazuje na tym etapie przetworzenie danych tak, aby odsiać niepotrzebne i mylące dane, a uzyskać wiedzę o parametrach istotnych dla przebiegu wydarzeń. To daje możliwość wypracowania skutecznego sposobu ingerencji w tok wydarzeń. Pozwala to więc na tworzenie pomysłów nieortodoksyjnych, takich, o których przeciwnik nigdy by nie pomyślał. Postronni zaś będą wiedzieć, że zwyciężyliśmy, ale nie zaświta im nawet, w jaki sposób. Otóż i sam Sun Zi:

Niechaj dostrzeże świat cały mą zwycięzcy Formę, nikomu zasię Formy poznać nie wolno, przez którą do zwycięstwa dotarłem

 

 

Komentarz Autora:

Motto Percepcja jest wszystkim nie zostało wybrane przeze mnie przypadkowo na motto mojego przekładu Sztuki wojny. To właśnie krytyczne znaczenie rekonceptualizacji, która daje przewagę, wybrzmiewa w nim najsilniej! I wybrzmiewa w ogóle, bo dotarłem do tego, co autor miał na myśli, a nie tylko do prostego znaczenia znaków pisarskich, czym zadowolili się moi poprzednicy podnoszący wyzwanie przełożenia starożytnego traktatu na języki narodowe. I ten właśnie element – budowanie przewagi koncepcyjnej – chcę przekazać czytelnikom moich tłumaczeń oraz innych moich książek.

Otwórz nowym oknie
Link X/FB
Zakup